Historia wielkiej miłości, pomoc Matki Boskiej i odbite czarcie łapy…

  • Post category:Aktualności

Na zboczu Góry Parkowej, w Parku Zdrojowym, między Łabędzim stawem, a Polaną Michasiową znajduje się Leśne Sanktuarium Matki Bożej Królowej Krynickich Zdrojów – Uzdrowienia Chorych. Postument wzniesiono ze składek społecznych w 1865r. według rysunku Artura Grottgera. Obecnie coraz liczniej odbywają się przy niej koncerty ku jej czci (również transmitowane przez ogólnopolskie media). Dodatkowym wyróżnieniem, jest fakt, że podano już decyzję Stolicy Apostolskiej, czyniąc Matkę Bożą Krynickich Zdrojów – patronką Miasta.
Tak widzimy ją dzisiaj. A legenda?
Dawno, dawno temu, kiedy te lasy porastał bór nieprzebrany, w pobliskim gospodarstwie mieszkała pasterka – Marysia. Pomimo niedostatku, sumiennie wywiązywała się z powierzonych jej prac.
Pewnego wiosennego dnia, przez łąkę, gdzie pracowała, przejeżdżał król ze swoimi rycerzami wraz z najurodziwszym z nich – Jankiem. Młodzieniec rozkochał się od pierwszego wejrzenia!
Powiedział, że niedługo wróci i się z nią ożeni…Marysia się zgodziła i czekała….wiele lat….
Kiedy już niemal straciła nadzieje, że jej los się odmieni, pewnego pochmurnego jesiennego wieczoru, usłyszała wołanie o pomoc. To był jej Janko! Wycieńczonego i na granicy życia odnalazła go Marysia… westchnęła ciężko: „O Maryjo”…i…usłyszała bulgoczące źródełko i delikatny głos: „daj mu pić”…i….ta część historii kończy się hucznym weselem, ale… diabeł koniecznie chciał zniweczyć cud i zatkać źródło. Jego mocy czartowskiej zabrakło na zbyt ciężki głaz, który upuścił na zboczu Jaworzyny Krynickiej, gdzie stoi po dziś dzień.